Amerykańska gospodarka wchodzi w decydujący tydzień dla rynków finansowych, podczas gdy inwestorzy czekają na publikację nowych danych dotyczących inflacji i wyników finansowych niektórych największych banków na świecie.
Według agencji Reuters, sprawozdania, które mają być wydane w przyszłym tygodniu, mają stanowić znaczące sygnały dla stanu gospodarki amerykańskiej i przyszłego kierunku stóp procentowych.
W centrum uwagi znajdzie się wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI), który mierzy zmiany cen towarów i usług, które kupują amerykańskie rodziny.
Nowe dane, spodziewane do wydania w środę, 14 października, pokażą, czy presja inflacyjna jest kontynuowana, czy zaczyna się zmniejszać.
Inflacja pozostaje jednym z głównych problemów dla największej światowej gospodarki, zwłaszcza po wzroście cen energii i niepewności w handlu międzynarodowym.
Wyższa inflacja niż oczekiwano mogłaby skłonić Rezerwę Federalną Stanów Zjednoczonych (Rezerwę Federalną) do utrzymania wyższych stóp procentowych na dłużej lub rozważenia innych środków oszczędnościowych.
Miałoby to konsekwencje dla kredytów bankowych, rynków mieszkaniowych, inwestycji biznesowych i wydatków konsumentów.
Tymczasem uwaga skupi się również na wynikach finansowych amerykańskich banków.
Reuters donosi, że JPMorgan Chase i Goldman Sachs należą do instytucji spodziewanych do opublikowania wyników trzymiesięcznych we wtorek, 13 października.
Wyniki tych banków są uważane za ważny wskaźnik działalności gospodarczej, ponieważ mogą ujawniać zmiany popytu na kredyty, wydatków konsumentów i inwestycji przedsiębiorstw.
Analitycy oczekują również potężnego sezonu wyników finansowych dla firm wskaźnikowych S & P 500.
Według szacunków analityków Reuters zyski spółek wskaźnikowych mogły wzrosnąć o ponad 30% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Wzrost nie jest jednak taki sam we wszystkich sektorach gospodarki.
Oczekuje się, że duże przedsiębiorstwa technologiczne i producenci półchirurgów będą jednym z głównych czynników przyczyniających się do wzrostu produkcji, podczas gdy inne sektory nadal będą musiały stawić czoła wyższym kosztom i słabszemu popytowi.
Również rynki międzynarodowe uważnie śledzą rozwój sytuacji w USA.
Zmiany oczekiwań co do amerykańskich stóp procentowych mogą mieć wpływ na wartość dolara w stosunku do euro i innej waluty, jak również na koszty finansowania rządów i przedsiębiorstw na całym świecie.
Dla inwestorów europejskich silniejszy dolar mógłby wpłynąć na ceny importu energii i surowców będących przedmiotem obrotu w walucie amerykańskiej.
Z tego powodu dane dotyczące inflacji i wyniki banków mają znaczenie nie tylko dla Wall Street, ale także dla gospodarki światowej.
Tydzień rozpoczynający się 12 października mógłby dać jaśniejszy obraz tego, czy amerykańska gospodarka utrzymuje tempo wzrostu czy też wysokie koszty zaczynają wywierać większy nacisk na przedsiębiorstwa i konsumentów.
Odpowiedź będzie zależeć od danych liczbowych, które zostaną udostępnione oraz od sposobu interpretacji przez inwestorów i Rezerwy Federalnej.




